Korzystając z okazji przerwy w literacko-akademickim wyżywaniu się na komputerze,
zabrałam się za to, co tygryski lubią najbardziej.
A na poważnie, w tym wydaniu mamy: biały i czerwony koral, agaty wszelakie - trawione i fasetkowe i owalne, lapis lazuli, svary-mary, szkło weneckie, jablonexowe cudeńka, cloisonne i najszlachetniejsze ze wszystkich - plastik. Wszystko na starym złocie, bo srebro nie ma duszy. Ot co!
 |
| ajer-koniak. |
 |
| kandyzowane jabłka. |
 |
| fire. |
 |
| długie i żółte. |
 |
| mak baba posiała. |
 |
| różowe love. |
 |
| kwasek cytrynowy. |
 |
| duszyczki. |
 |
| wiśniowe love. |
 |
| kawowo - waniliowe. |
 |
| bright shining. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz