sobota, 21 maja 2011

pół-szlachetnie.

Korzystając z okazji przerwy w literacko-akademickim wyżywaniu się na komputerze,
zabrałam się za to, co tygryski lubią najbardziej.
A na poważnie, w tym wydaniu mamy: biały i czerwony koral, agaty wszelakie - trawione i fasetkowe i owalne, lapis lazuli, svary-mary, szkło weneckie, jablonexowe cudeńka, cloisonne i najszlachetniejsze ze wszystkich - plastik. Wszystko na starym złocie, bo srebro nie ma duszy. Ot co!



ajer-koniak.

kandyzowane jabłka.

fire.

długie i żółte.

mak baba posiała.

różowe love.

kwasek cytrynowy.

duszyczki.

wiśniowe love.

kawowo - waniliowe.

bright shining.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz